Wyświetl większą mapę
Zwiedzanie kanionu zaczęło się od rajdowej wycieczki dziurawą puszką na sardynki. Nasz przewodnik albo był kiedyś kierowcą rajdowym, albo bardzo chciał nim być. Po przejechaniu kilku kilometrów po piaszczystym terenie znowu czuliśmy się jak po zabawie w piaskownicy. Przewodnik pocieszył nas, że nie dawno przeszła tą trasą duża woda i wyrównała teren, to super bo i tak czuliśmy się jakby nas ktoś w suszarki na pranie wyciągnął.
Do kanionu można wejść tylko z przewodnikiem ale ilość grup nie jest w żaden sposób ograniczona przez co ruch był jak w ulu. Według przewodnika było na prawdę luźno w porównaniu z tym co dzieje się w sezonie.
Kanion zachwycił nas intensywnością barw i fantazyjnie wyżłobionymi ścianami. Antelope Canyon jest kanionem szczelinowym i są tu tylko 4 miejsca gdzie przy dużym szczęściu można zobaczyć wpadający promień słońca, my mieliśmy okazje zobaczyć go tylko raz przez 20 sek. Przewodnik wychodził z siebie, żeby stworzyć nam jak najlepsze jak na te warunki możliwości do fotografowania. Wszystkich ładnie ustawiał tak, żeby nikt nikomu nie przeszkadzał. Innych ludzi zatrzymywał albo poganiał, był rewelacyjny w swojej roli, nadawałby się do zarządzania tłumem.
Link do wszystkich zdjęć: album

1 comments:
Woooooow ;-D
Prześlij komentarz