W tym samym miejscu znajdują się dwa parki Disneyland oraz Disneyland California Adventure, my poszliśmy do tego pierwszego :). Pierwsze co udało nam się zobaczyć i co pozwoliło nam zrozumieć jak duże jest to centrum rozrywki to parking niedaleko obu parków, w skrócie jest baaaaardzo duży, każdy jego poziom był oznaczony inną postacią z bajek Disney`a. Transport z parkingu do parków zapewniają kursujące bardzo często specjalne pojazdy, które są zazwyczaj pełne.
W parku spędziliśmy cały dzień a i tak nie zobaczyliśmy wszystkiego. Miło było na jeden dzień wrócić do świata bajek :) , wszystko było kolorowe i cukrowe. Co chwilę spotykaliśmy inną bajkową postać, Oli jak zwykle nie dało się odciągnąć od Kłapouchego.
Dodatkowo mieliśmy okazję trochę podnieść sobie poziom adrenaliny w trakcie przejażdżki na kilku kolejkach. Nasza wizyta w parku skończyła się na mokro po zjechaniu wodną kolejką prosto do wody. Przemoczeni ale z uśmiechami na twarzy zakończyliśmy bajkowy dzień.

0 comments:
Prześlij komentarz