Kierowcy są zazwyczaj uprzejmi i wyrozumiali, z zachowania na drodze można wnioskować że Amerykanie nigdzie się nie spieszą i zawsze mają czas na dojechanie do celu. Oczywiście jak wszędzie zdarzają się tacy, którzy jednak muszą być szybciej w miejscu przeznaczenia, ale są w zdecydowanej mniejszości. Ruch na skrzyżowaniach jest mało dynamiczny w porównaniu do ruchu w Europie i trzeba porządnie przysnąć na zielonym aby usłyszeć klakson.
Na autostradzie pomimo prędkości rzędu 130 km/h można odnieść wrażenie, że wszystko dzieje się w nieco zwolnionym tempie, a to za sprawą ustawionych przez praktycznie wszystkich kierowców tempomatów.
Duża liczba autostrad połączona jest wielopoziomowymi węzłami drogowymi, które ciężko jest ogarnąć wzrokiem. Część pasów jedzie w jednym kierunku, część w innym i wszystko jest dobrze oznakowane. Projektanci mają niezłą wyobraźnię albo dobrego dealera ;).
Ewenementem w USA są skrzyżowania z czterema znakami stop. Działają na zasadzie - pierwszy zjeżdża ten kto pierwszy przyjechał, bez względu na to w jakim kierunku chciał jechać. Ciekawe jak sprawdza się takie skrzyżowanie przy 2 pasach ruchu w jedną stronę w godzinach szczytu - musi być całkiem wesoło :D

0 comments:
Prześlij komentarz