W końcu po trzech tygodniach w Dallas zobaczyłem żonę na żywo. Bardzo zmęczoną ale uśmiechniętą i zadowoloną z lotu. Po szybkim prysznicu i dopakowaniu ostatnich rzeczy usnęliśmy baaardzo szybko. Niestety sen nie trwał długo bo po pierwsze żona zapomniała wyłączyć alarm w telefonie o 8 rano czasu polskiego, a po drugie o 3:45 skończyła się już możliwość leżenia (że o spaniu nie wspomnę) i musieliśmy zebrać się na lotnisko. Ponieważ musieliśmy oddać samochód do wypożyczalni to trzeba było wyjechać przed 5 rano z hotelu. Na szczęście dobre oznaczenia dróg doprowadziły nas w mirę sprawnie w miejsce gdzie mieliśmy oddać samochód a stamtąd około 8 minut autobusem na terminal. Lotnisko Dallas/Fort Worth jest naprawdę duże i ciężko jest przemieszczać się między terminalami nie używając pociągu lub autobusu.
Po dotarciu do odpowiedniej bramki, jeszcze chwila oczekiwania i start samolotu.
Kilka widoków z samolotu:
8 comments:
Poprawcie linki do obrazków :)
ciekawi mnie co obrazują koła na tych zdjęciach - zdjęcia są fascynujące - pozdrawiam
Te koła to prawdopodobnie pola uprawne. http://pl.wikipedia.org/wiki/Irygacja_%28rolnictwo%29 mają fajny system nawadniania - bo miejsca im nie brakuje :)
dzięki
linki poprawione :) mam nadzieję, że już jest ok
rewelacyjny album, piękne zdjęcia warto do niego zajrzeć ' robi duże wrażenie
Dziękujemy za miłe słowa :)
super zdjęcia, zazdroszczę wyprawy:)pozdrawiam Kinga
Prześlij komentarz