wtorek, września 20, 2011

Falstartowa podróż

Jako że pomysł na bloga pojawił się 2 tygodnie po moim wyjeździe pierwsze posty pojawiają się z opóźnieniem. W falstartowej części pojawią się posty z mojego pobytu w Dallas, niestety ze zwiedzaniem było ciężko ze względu na konieczność pracy i szkoleń w firmie, ale pomimo tych przeciwności coś się tu pojawi. A zatem zaczynając podróż do Dallas......
Wylot z lotniska Kraków Balice o 6:50 spowodował konieczność otwarcia oczu około godziny 4:00 3-go września. Transport na Balice pojawił się na 2h przed odlotem więc mieliśmy trochę czasu na śniadanie i przynajmniej próbę obudzenia się po krótkim śnie.
I tu pierwszy falstart ;) o tej godzinie jest praktycznie pusto, więc na lotnisko dotarliśmy bardzo szybko i przed czasem. Bagaż nadany, zatem tylko czekać na możliwość zajęcia miejsca w samolocie. Ostatnie rozmowy, prezent na drogę od żony :D i do kontroli bezpieczeństwa, szybko poszło, dalej do samolotu i niestety na lotnisku przesiadkowym w Monachium mgła, zatem lot opóźniony, a na przesiadkę mało czasu. Ale na szczęście po około 30 minutach opóźnienia kołowanie i start.
Wszystkie przeloty upłynęły spokojnie i po około 20h lotu i 3 przesiadkach (Kraków-> Monachium-> New Ark -> Houston -> Dallas) wylądowałem na lotnisku Dallas Fort Worth.
Ale żeby nie przedłużać pierwszego posta o pierwszych wrażeniach napiszę następnym razem.

0 comments:

Prześlij komentarz