Wizja wakacji na przeciwnej półkuli pojawiła się całkiem niepodziewanie. Po tym jak przygotowaliśmy pełny plan włóczęgi po Norwegii i Szwecji Piotrek dostał informację, że leci na 3 tyg do Dallas. Wtedy jak zwykle odwróciliśmy wszystko szybko do góry nogami i postanowiliśmy zwiedzić zachodnią część Stanów. Po głębszym zbadaniu tematu okazało się, że Teksas i okolice są mało ciekawe (pola kukurydzy a za nimi kolejne pola kukurydza a dalej ... no i jeszcze pastwiska), więc padł pomysł lotu do San Francisco i tam właśnie zaczniemy naszą wyprawę :)
W planach tak w wielkim skrócie mówiąc mamy: Yellowstone, Grand Canyon, Monument Valley, Antelope Canyon, Bryce Canyon, Tama Hoovera, Las Vegas, Los Angeles, San Francisco i wiele, wiele innych pięknych miejsc.
Codziennie nowe miejsca, codziennie nocleg w innym miejscu (no prawie codziennie) czyli zwiedzanie na maxa - to co tygryski lubią najbardziej.
To nasza trasa :)
Pokaż USA na większej mapie
Piotrek siedzi w Dallas już ponad 2 tyg, ja ląduję tam w piątek, następnie w sobotę lecimy do San Francisco i zaczynamy wyprawę :D
wtorek, września 20, 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

3 comments:
Wprawa zapowiada się fantastycznie! Plan bardzo ambitny, ale już się cieszę na Wasze relacje i obiecane foty.
Życzę udanej, wspaniałej wyprawy, wielu niezapomnianych wrażeń, ciekawych przeżyć i pomocnych ludzi, kiedy będzie trzeba ;-D
plan super !!!!!!!!!!!! mam nadzieje ze zdazycie ze wszystkim bo kawal drogi przed wami !! piszcie na biezaco co u was :) duzo przygod i wrazen :)
dzięki :) Obiecujemy pisać jak tylko będziemy mieli okazję :)
Prześlij komentarz