czwartek, września 22, 2011

Upragnione pakowanie

Nareszcie nadszedł czas na pakowanie, ponieważ wczoraj nie było to możliwe. Kocice uważały, że są niezbędnym elementem wyposażenia walizki i kompletnie nie dało ich się przekonać, że są w błędzie. Jak wyciągnęłam jedną to wchodziła druga, jak obie były poza walizką i odwróciłam się po rzeczy to już któraś siedziała w środku. Wczoraj jednak pojechały na długie wakacje do rodziców a ja wreszcie mogę rozpocząć pakowanie.
Jutro lot :D



5 comments:

Anonymous pisze...

koty też

Anonymous pisze...

fajne zdjęcia

Ladylike pisze...

Hihihihi, ależ znajomo to wygląda ;-D

Ola pisze...

walizki czy kocia rudość ;) ?
tu niestety nie widać kryzy Dafne, Aganiok pewnie też już jest solidnie zarośnięty

Ladylike pisze...

I reakcja na walizki, i kocia rudość.

BYŁBY zarośnięty, gdyby nie fakt, że w swoją kryzę zbiera gumy do żucia z całej okolicy - wrrrrrr, co wytnę, to znajduje nową - łysol ;-(

Prześlij komentarz